|
Noweezo tarot, runy, numerologia, astrologia i wiele, wiele więcej
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Anna2013
Wieża DiabeL
Dołączył: 13 Cze 2013
Posty: 125
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Polska Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 12:10, 08 Wrz 2013 Temat postu: |
|
|
Ano. Dom 12 to dom tajemnic też. Uraniczność to brak cierpliwości również. Myśle, że nie chcesz się angażować bardziej.
Ważne, w czym masz ksieżyc. Jeżeli ziemski np. to może być chłodzący uczucia właśnie. I ten realizm stąd.
Bo ten realizm wynikałby może z tego, reszta wodno-ognista i uraniczna przecież.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Bel
Moderator
Dołączył: 04 Sie 2012
Posty: 3368
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 12:33, 08 Wrz 2013 Temat postu: |
|
|
Anna2013 napisał: | Ano. Dom 12 to dom tajemnic też. Uraniczność to brak cierpliwości również. Myśle, że nie chcesz się angażować bardziej.
Ważne, w czym masz ksieżyc. Jeżeli ziemski np. to może być chłodzący uczucia właśnie. I ten realizm stąd.
Bo ten realizm wynikałby może z tego, reszta wodno-ognista i uraniczna przecież. |
Ksiezyc w Skorpionie :-) Neptun zreszta tez
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Anna2013
Wieża DiabeL
Dołączył: 13 Cze 2013
Posty: 125
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Polska Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 12:55, 08 Wrz 2013 Temat postu: |
|
|
Już sama siebie cytuję, porażka jakaś, chciałam coś poprawić bo się powtarzam a ,,cytnęłam''. No nic.
No to Ci powiem, że mnie zaskoczyłaś tym księżycem. Obstawiałam ziemski jakiś.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Bel
Moderator
Dołączył: 04 Sie 2012
Posty: 3368
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 13:03, 08 Wrz 2013 Temat postu: |
|
|
Anna2013 napisał: | Już sama siebie cytuję, porażka jakaś, chciałam coś poprawić bo się powtarzam a ,,cytnęłam''. No nic.
No to Ci powiem, że mnie zaskoczyłaś tym księżycem. Obstawiałam ziemski jakiś. |
Ja prawie niczego nie mam w ziemi, tylko 5 dom caly w Byku i 1 dom czesciowo w Kozle. Dsc w blizniaku, Mc w Wadze, Jowisz w baranie (3 dom) tylko koniunkcja Uran/Pluton w Pannie, w 8 domu (na progu 9). Czyli praktycznie sama woda i ogien. Moze dlatego mnie ciagnie do typow ziemsko-powietrznych. Bo mi zywioly uzupelniaja :-)))
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Bel dnia Nie 13:11, 08 Wrz 2013, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
vil73
Rozbrykana Kobyła Moderacji
Dołączył: 14 Gru 2012
Posty: 4869
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 50 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: podwarszawka Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 13:58, 08 Wrz 2013 Temat postu: |
|
|
Bel napisał: | Anna2013 napisał: | Zastanawia mnie, bo ta koniunkcja jak każda to zmieszanie, połączenie dwóch energii, innych jednak, a jedna i druga planeta ważna w partnerstwie. Czy to mars osłabia wenus? Czy też wenus łagodzi marsa?? Nie wiem właśnie. |
Tak, to rzeczywiscie ciekawe, jak to jest?... Ja mam te koniunkcje w 12 domu, w Strzelcu i na Asc w dodatku (i toto jeszcze jest w trygonie do Jowisza, za to w kwadraturze do Plutona i Urana). No i teraz mozna by sie zastanowic co w Strzelcu silniejsze jest - Mars czy Wenus? Czy moze po rowno? :-) Badz tu mądry :-))))) |
Problem z koń wenus/mars (jak i ścisłymi pozytywnymi asp ich) jest taki sam jak z koń słońce/ księżyc.
Takie osoby są SAMOWYSTARCZALNE, zasadniczo
w przypadku układów słońce/księżyc, ich wola świadoma oraz podświadomość, współgrają ze sobą. Nakierowani są na osiąganie swoich celów i tak naprawdę inni ludzie nie są im zbytnio potrzebni, o ile nie są narzędziem pomocnym w spełnianiu ich woli
w przyp. układów mars/wenus są to osoby 'równie atrakcyjne' dla obu płci (zarówno w partnerskim jak i przyjacielskim wymiarze), ludzie do nich lgną a oni potrafią dogadać się w zasadzie z każdym
Mars czyli działanie i pęd do przodu. wenus czyli przyjmowanie, swego rodzaju wypoczynek. Są jak Yin i Jang, wspierają się nawzajem i taka osoba po prostu sama siebie nakręca, lub też w odpowiedniej chwili sama siebie stopuje.
Doskonale sharmonizowane części Jang i Yin nie muszą się 'dopełniać' przy pomocy innych osób.
więc tak naprawdę stały podtrzymująco-wspierający partner nie jest im konieczny - wszak mają siebie
Bel, w XII domu Wenusa góruje a Mars pada. Sekretny dom XII nie dla niego, on lubi przyszarżować
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez vil73 dnia Nie 13:59, 08 Wrz 2013, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Bel
Moderator
Dołączył: 04 Sie 2012
Posty: 3368
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 16:32, 08 Wrz 2013 Temat postu: |
|
|
No Vil sto procent prawdy :-) Przynajmniej gdy o mnie idzie. Inna rzecz ze o przyjazniach moge powiedziec, ze tego potrzebuje. I pielegnuje takie relacje. Moze dlatego ze mam Slonce w 11 domu (m.in przyjaciele) a Jowisza w 3? (komunikacja). Nie nazwe przyjacielem łatwo, ale jak juz to jestem stala w tych przyjazniach i wierna. W ogole raczej lubie ludzi.
Aha - czyli w tej mojej koniunkcji Wenus jest silniejsza? Moze i dobrze :-)))))
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Anna2013
Wieża DiabeL
Dołączył: 13 Cze 2013
Posty: 125
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Polska Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 16:41, 08 Wrz 2013 Temat postu: |
|
|
A może znaczące jest to (cały czas szukam tego dystansu i braku chęci angażowania się), że ten skorpion mieszka w XI domu? Wodnikowym, pragnącym wolności i niezależności.? Z wodników lepsi przyjaciele niż partnerzy
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Bel
Moderator
Dołączył: 04 Sie 2012
Posty: 3368
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 16:55, 08 Wrz 2013 Temat postu: |
|
|
Anna2013 napisał: |
A może znaczące jest to (cały czas szukam tego dystansu i braku chęci angażowania się), że ten skorpion mieszka w XI domu? Wodnikowym, pragnącym wolności i niezależności.? Z wodników lepsi przyjaciele niż partnerzy |
A wiesz, ze moze i tak. Tzn. to nie jest tak ze ja programowo sie wzdragam tylko po prostu to dla mnie nie jest priorytet. Ale to prawda, ze ze mnie chyba lepszy przyjaciel niz partnerka. Albo inaczej - ja w partnerstwie przyjacilka jestem, i predzej z facetem pogadam o jego sprawach zawodowych niz mu obiad ugotuje. :-))))) Daletego nie lubilam i nie lubie mlodszych facetow. Bo matkowanie to nie dla mnie :-)))))
Tak samo, jak nigdy mnie nie ciagnelo do zwiazkow pod haslem:"robimy wszystko razem". Ja musze miec wlasna, wolna przestrzen. No i uwazam ze kobieta powinna byc dla swojego faceta troche tajemnica. :-) Stad malo sie moim facetom zwierzalam.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Bel dnia Nie 17:00, 08 Wrz 2013, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Nie 17:23, 08 Wrz 2013 Temat postu: |
|
|
Bel napisał: | evuniaj8 napisał: | Bel napisał: | Hmmm... mam duzo z podanych tutaj wskaznikow dajacych sklonnosc do zdrady, wlacznie z wezlem w 7 domu. A nie mam ani predyspozycji do zdradzania ani nie mialam wielu zwiazkow. |
a jak mozna miec zewiazki jak ma sie w 7mym wezel ..to jest nieumiejetnosc predzezej tworezenia zwiazkow ,strach przed nimi ,czy dziwne podejscie ... zwiazek i jego stworzenie to jest dla trakiej osoby trudne i wazne zadanie i naya komunikacji z partnerem dzielenie sie soba ...
Ev, ja nie mialam wielu zwiazkow nie dlatego ze nie bylo chetnych bo byli a nawet ciagel sa, dosyc licznie. Albo ze sie balam czy mialam dziwne podejscie - tylko dlatego, ze bardzo trudno sie angazuje. Mnie po prostu nie interesuja zwiazki na zasadzie ze najwazniejsze zeby z kims byc. A uwierz - gdybym tak nie myslala to bym sobie mogla baaardzo wygodnie zycie urzadzic. No i nigdy nie chce nikogo zranic ani oszukac a uwazam ze bedac z kims czyich uczuc nie odwzajemniam bym zranila i byla nieuczciwa. Zawsze uwazalam ze w kwestiach uczuc nie powinnam nikogo traktowac tak, jak sama bym nie chciala byc potraktowana. Nie wiem... moze to i dziwne podejscie. Ale ja to nazywam uczcioscia po prostu :-))))
aspekty pozytywne mars wenus to aspekty singli ... bo to narcyzm daje i brak potrzeby faceta .. bo sie ma wszystko zintegrowane w tych kwestiach-trygon to sspekt starych panien czesto -piene i samiorne ..a koniunkcja moze dawac aseksualnosc ,czy jakis chlod niekiedy .. po prostu czlowiek jst zbyt skupionu na sobioe i malo zaangazowany przec co malo atrakcyjny moze byc jako partner
Tu sie zgodze, ale czesciowo. Tzn. rzeczywiscie miec faceta to dla mnie nigdy nie byl priorytet. Moge byc sama, moge byc z kims... Radze sobie w obydwu sytuacjach :-) Nie wiem natomiast co konkretnie masz na mysli piszc o aseksualnosci? Koniunkcje Marsa z Wenus w astro czesto sie okresla wrecz przeciwnie pod tym wzgledem. Tzn. takie osoby maja bardzo duzo sexappelu na ogol. Wcale nie sa odbierane jako chlodne tylko wlasnie "dzialaja" na plec przeciwna baardzo. Nawet bez swiadomych staran ze swojej strony. Gdy zas chodzi o wymiar psychiczny - to hmmm... moze i tak. Ja na pewno nie jestem odbierana jako bezradna kobietka, ktora musi wisiec na facecie (no chyba ze chce byc tak odebrana, ale to inna bajka :-)))). No i na pewno nie rwe sie do wielkich pposwiecen na kazdym kroku. Ale tez, jesli sie zaangazuje to potrafie to swoje ego poskromic i myslec o drugiej osobie. Ja po prostu nie rozdaje sie każdemu, tyle. Ale czy w przyjazni czy w milosci potrafie z siebie duzo znac jak uznam ze warto :-) Czy malo atrakcyjny jest ktos taki jako partner? Tego nie wiem. Moze tak, moze nie. Tak czy siak to nie mnie porzucano tylko ja zawsze odchodzilam, wiec najwyrazniej ta druga strona jednak widziala we mnie partnera :-) No, ale na pewno nie emanuje czym takim: "szukam faceta".
yakie osoby nie maja potrzeby i umieja samozaspokajac sie pod tym wzgledem .. wyjatkiem jest jwadratyra - tu wystepuja relacji i ich potrzeba i duzo czesto ..w kazdym razie to zucie uczuciowe wtedy jest i aktwne
w 12 domu osobiste to platniczne uczucia .. niespelnienie czesto niespelnienie...
Platoniczne to nie, przynajmniej nie w moim przypadku. Takze nien nieodwzajemniane. Czy niespelnienie? Tez bym nie powiedziala. W kazdym razie nie jako norma. Juz bardziej to ze w ukryciu. Bo po pierwsze nie lubie epatowac i sie obnosic a po drugie np. z ojcem mojego dziecka - my razem pracowalismy i ja dosyc dlugo chcialam zeby to bylo w ukryciu. Oboje bylismy wolni, wiec to nie dlatego, ze o zakazane rzeczy chodzilo tylko zwyczajnie nie zyczylam sobie plotek i komentowania mojego prywatnego zycia.
pamietam jak mialam w solariuszu ksiezyca w 12 ..w rybie ..to sie zakocalam bez wzajemnosci wiekszej ...nigdy tak zakochyana nie bulam ..i niespelniona ... inny stan swiadomosci mialam
ja uwazam ze te wskazniki sa dobre .. te wskazujace wagi obsadzenie wodnika itd ..te znaki nie sa specjalnie glebokie i kontakty traktuja bez emocjonalnego zaamgazowania zatem jest duza latwosc wchodzenia i zrywania i aa chwike z z chlopakiem kolegi czy kolezanki .. itd ..
Tu sie zgodze :-)
wagi sa uczuciowe plytkie i zmienne ...u zwiazek jest ok ale tylko gdy jest dobrze ..a jak zle to zrywaja ...i wagi nie wracaja nigdy tylko nowe partnerstwo |
|
ale ja pialam o tych aspektach ogolnie a nie o tobie .. i wiem wiem ze masz powodzenie i chetnych bo wiele razy to powraerzasz..
tylko co z tego tak naprawde
..
zainteresowanych i chetnych to nie problem znalezc zawsze ktos bedzie w koncu chetny .. sukces dopiero jesli umie sie byc ze soa..utrzymac cos,zainteresowanie zwiazek .. ..
atrakcyjny partner czy partnerka to taki ktoremu przede wszystkim ZALEZY NA ZWIAZKU I DRUGIM CZL I RELACJI .....TACY LUDZIE NIE SA SAMI I NAWET GDY SA NIESPECJALNIE URODZIWI ..
A OSOBY TYLKO "LADNE" ALE NIEPRZYSTEPNE,UCZUCIOWO ,NIE DAJAE NIC Z SIEBIE PO CZASIE WZBUDZAJA W OSOBACH KTORE BYLY ZAINTERESIWANE NIMI -ZLOSC ORAZ POCZUCIE PORAZKI I STRACOMEGO CZASU I PRZEINWESTOWANIA EMOCJI - I NARAZONE SA NA INSTRUMNENTALNE PUTRAJTOWANIE
CZYLI TAKIE OSOBY NARAZONE SA NA ZMIENNE POSTAWY INNYCH ..SKRAJNE .. OD ADORACJI DO NEGACJI ..CZYLINNARAZONE SA NA UWIEDZENIA TEZ CZY NIEODWZAJEMNOONE RELACJE
Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Nie 17:32, 08 Wrz 2013, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
blackruby
Mistrzowski numerek
Dołączył: 28 Sie 2011
Posty: 7923
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 17:35, 08 Wrz 2013 Temat postu: |
|
|
Anna2013 napisał: | Koniunkcja mars-wenus to jest takie ,,niewiadomoczegochcenie'' niestety.
To jest wieczne niezaspokojenie, adhd jakieś albo jakiś autyzm emocjonalny. Samowystarczalność z jednej strony (ktoś gdzieś napisał nawet, że najlepiej im wychodzi miłość do samego siebie:)) a szukanie nie wiadomo kogo z drugiej albo nikt nie pasuje. Wiadomo, to wszystko zależy w czym to jest i w którym domu. Stąd powody różne i różnie się objawia. Ale, nie znam osoby z tym, która jest w szczęśliwym i długoletnim związku. Wiadomo, trzebaby przebadać z 1000, żeby to jakoś ustatycznić, znam kilkanaście osób i albo rozwodnik (często wielokrotny) albo wieczny kawaler, prowadzący kilka związków jednocześnie, albo co rusz ktoś zmieniający partnera, albo osoba samotna, której nikt nie pasi. Albo ktoś w związku ale nieszcześłiwy,
Tak wychodzi z moich obserwacji. Wiadomo, nikt nie musi się z tym zgadzać, najczęściej osoby z tą koniukcją ale mogą być po prostu nieobiektywne... Jak ja np., mając w wenus w baranie, będę jej bronić w pierwszym odruchu, czując zamach na siebie )) ale po zastanowieniu przyznam rację, jeżeli wchodzi się w astrologię, trzeba mieć świadomość nie tylko zalet.. |
Zgadzam się z powyższym, dlatego pisałam o egoizmie przy tym aspekcie. Ja nie mam tej koniunkcji (ścisłego aspektu nie mam w ogóle między wenus a marsem, mam 10st. trygon kwadratowy ) ale jak obserwuję te osoby, które znam z tym aspektem to fakt, i rozwodnicy i osoby, które już kilka związków zaliczyły ale generalnie widzę, że same też być nie potrafią a że są zazwyczaj atrakcyjne fizycznie to nie mają problemów z "przywabieniem" następnego, nieświadomego kandydata I czynnie szukają.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
blackruby
Mistrzowski numerek
Dołączył: 28 Sie 2011
Posty: 7923
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 17:41, 08 Wrz 2013 Temat postu: |
|
|
Anna2013 napisał: | 'Ja o tym napisałam przecież. I wiadomo, że inne aspekty bardzo ważne. Jedyna osoba z tej bazy, która jest w długoletnim związku ma np. saturna w kwadracie do tejże koniuncji i to też wiele tłumaczy.
To są naprawdę rożne osoby i ich historie inne.
Jedno łączy: nie mogą sobie znależć miejsca w związku jakoś.
Jedni są zbyt wybredni inni wcale np.
Zastanawia mnie, bo ta koniunkcja jak każda to zmieszanie, połączenie dwóch energii, innych jednak, a jedna i druga planeta ważna w partnerstwie. Czy to mars osłabia wenus? Czy też wenus łagodzi marsa?? Nie wiem właśnie. |
Mi się wydaje, że to zależy od znaku, w którym leżą. Ta planeta, która będzie silniejsza w znaku, będzie dominować. Bo generalnie mars i wenus jako para "się lubią", także mars sam w sobie nie powinien działać maleficznie na wenus (choć wiadomo, że zwiększa szeroko pojętą pobudliwość i to jest charakterystyczne, bo wenus jest jakby cały czas w "gotowości").
edit: doczytałam, że już coś pisałyście
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez blackruby dnia Nie 17:43, 08 Wrz 2013, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Nie 17:43, 08 Wrz 2013 Temat postu: |
|
|
JO ..JWADRATY WENUS MARS TO JEST SZUKANIE romansow ... czyli zdradom sorzyja .
ja mam trygon wenus mars..u u mnie sie zgadza -samowystarczalnosc
lustro wielkie ma w pokoju na cala scioane i moge caly dzienn ze swoim odbiciem spedzac..
Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Nie 17:45, 08 Wrz 2013, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
blackruby
Mistrzowski numerek
Dołączył: 28 Sie 2011
Posty: 7923
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 17:56, 08 Wrz 2013 Temat postu: |
|
|
evuniaj8 napisał: |
lustro wielkie ma w pokoju na cala scioane i moge caly dzienn ze swoim odbiciem spedzac.. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Bel
Moderator
Dołączył: 04 Sie 2012
Posty: 3368
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 18:11, 08 Wrz 2013 Temat postu: |
|
|
evuniaj8 napisał: |
ale ja pialam o tych aspektach ogolnie a nie o tobie .. i wiem wiem ze masz powodzenie i chetnych bo wiele razy to powraerzasz..
tylko co z tego tak naprawde
..
zainteresowanych i chetnych to nie problem znalezc zawsze ktos bedzie w koncu chetny .. sukces dopiero jesli umie sie byc ze soa..utrzymac cos,zainteresowanie zwiazek .. ..
atrakcyjny partner czy partnerka to taki ktoremu przede wszystkim ZALEZY NA ZWIAZKU I DRUGIM CZL I RELACJI .....TACY LUDZIE NIE SA SAMI I NAWET GDY SA NIESPECJALNIE URODZIWI ..
A OSOBY TYLKO "LADNE" ALE NIEPRZYSTEPNE,UCZUCIOWO ,NIE DAJAE NIC Z SIEBIE PO CZASIE WZBUDZAJA W OSOBACH KTORE BYLY ZAINTERESIWANE NIMI -ZLOSC ORAZ POCZUCIE PORAZKI I STRACOMEGO CZASU I PRZEINWESTOWANIA EMOCJI - I NARAZONE SA NA INSTRUMNENTALNE PUTRAJTOWANIE
CZYLI TAKIE OSOBY NARAZONE SA NA ZMIENNE POSTAWY INNYCH ..SKRAJNE .. OD ADORACJI DO NEGACJI ..CZYLINNARAZONE SA NA UWIEDZENIA TEZ CZY NIEODWZAJEMNOONE RELACJE |
Ev pisze o sobie, bo jak mi sie wydaje rozne wątki tutaj sluza ku wspolnej nauce. Skoro mam taka koniunkcje to pisze jak to wyglada w praktyce. I innych z ta koniunkcja tez zachecam do wypowiedzi. Bo teoretyzowac i pisac ogolnie to kazdy potrafi, zadna sztuka :-) Ale czasami warto sie dowiedziec jak tak ta teoria wyglada w praktyce. Prawda?
I jesli ktos chce sie uczyc astro w praktyce to moze dobrze aby wiedzial ze ten uklad nie zawsze dokladnie sie realizuje jak Ty to opisujesz.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Pon 7:23, 09 Wrz 2013 Temat postu: |
|
|
no ale co masz z tek koniunkcji oprocz tego ze sie sibie podobasz .. NIC ..
dobre samopoczucie i zadanie na temat swej urodziwosci
a ja napisalam co w praktyce daje jak ktos jest taki niezainteresowany i wymagajacy czy taki ktoremu malo zalezy na zwiazkach .. ..inni sie staraja dotad tylko dokad widza szanse ..a pozniej bardzo czesto sie obracaja o 180 stopni ....w najlepszym razie po prostu znijaja i osoba zostaje sama
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|